
Dlaczego większość grzejników podczerwieni zawodzi w kurnikach (i jak naprawiliśmy nasz model)
Bądźmy szczerzy: kurniki to prawdziwy koszmar dla urządzeń elektronicznych. Panuje tam duża wilgotność, opary amoniaku, które niszczą metal, a także tyle kurzu, że można by nim przykryć całe miasto. Jeśli umieścimy tam zwykłą lampę podczerwoną, to zwykle jest to tylko kwestia czasu, zanim się ona spali.
Miałeśmy dosyć takiej sytuacji. Dlatego stworzyliśmy grzejnik wodoodporny specjalnie do takich warunków, skupiając się na dwóch głównych problemach, które powodują awarie tych urządzeń: dostanie się wody do środka oraz korozja obudowy.
Walka z mgłą i bryzgami
Gdy mówimy o „wodoodporności” w kurniku, nie mamy na myśli burzy deszczowej. Chodzi o ciągłą, irytującą mgłę pochodzącą z naczyń na wodę, a także o bryzgi, które powstają przy każdym czyszczeniu. Jeśli choć jedna kropla wody dotknie elementów elektrycznych, dochodzi do iskrzenia. Wtedy urządzenie przestaje funkcjonować. Aby temu zapobiec, szczelnie zamknęliśmy obudowę. Zmieniliśmy również rodzaj szkła – standardowe rury kwarcowe są kruche; jeśli zimna kropla wody dotknie gorącej rury, ta może natychmiast pęknąć. Używamy szkła specjalnego, które jest odporne na takie zmiany temperatury bez ryzyka pęknięcia.
Amoniak i problem z pyłem
Kolejnym problemem jest powietrze. Gaz amoniakowy stanowi swego rodzaju kwas dla tanich metali. Jeśli użyjemy taniego reflektora, ten zaraz się zardzewieje. Zamieniliśmy go na stopy odporne na korozję, dzięki czemu urządzenie może funkcjonować dłużej niż jeden sezon.
A co z pyłem? Jest wszędzie. Osadza się on na soczewce i obniża efektywność grzewania. Przyciągnęliśmy kształt grzejnika tak, aby pył łatwiej z niego spadał, ale nadal trzeba go od czasu do czasu czyścić, jeśli chcemy mieć pełną wydajność grzewczą.
Szczera cena za zalety
Tu jest haczyk: ponieważ wszystko zostało tak szczelnie zamknięte, aby zapobiec dostaniu się wilgoci, te urządzenia są nieco cięższe. Ich otwieranie też sprawia problemy. Nie można ich otworzyć i wymienić części w ciągu dziesięci sekund bez odpowiednich narzędzi.
Ale nam to nie przeszkadza. Wolimy mieć urządzenie, które wymaga nieco więcej pracy przy konserwacji, niż takie, które trzeba co roku wyrzucać.
Ostatnia rada: proszę, używaj kablów wysokotemperaturowych. Jeśli użyjesz taniego kabla, który nie jest przeznaczony do pracy w warunkach podczerwonego ciepła, izolacja się roztopi, zanim grzejnik w ogóle zacznie pracować.